Opinie są moderowane przed publikacją. Nie weryfikujemy, czy ich autorzy kupili lub używali produktu.
Recenzje naszych klientów
Ilekroć pojawia się jakaś nowa płyta z muzyką Dmitrija Szostakowicza,(...) pisze Piotr (...)
5 / 5
Andrzej Keler
12.03.2018
Ilekroć pojawia się jakaś nowa płyta z muzyką Dmitrija Szostakowicza,(...) pisze Piotr Iwicki/Gazeta Polska Codziennie 3/03/2018, zakochani w dziele tego muzycznego nonkonformisty melomani, z wypiekami na twarzy czekają na moment, kiedy krążek wyląduje w szufladce odtwarzacza. Złożoność i artystyczne wymogi, które stawia ta muzyka przed wykonawcami sprawiają, że na rynek nie trafiają przeciętne interpretacje. Tym razem bicie naszych serc przyspieszają Paavo Järvi i Estonian Festival Orchestra. To jak grają genialną VI symfonię, oraz zaaranżowaną na smyczki i kotły Sinfoniettę c-moll w aranżacji Abrama Stasevicha (w oryginale na kwartet smyczkowy), nie pozwala oderwać się od głośników (a warto słuchać głośno!). Järvi zadbał o precyzję wykonawczą, dynamiczne niuanse zaś jakość wydanej przez wytwórnię Alpha płyt śmiało może predysponować album do roli płyty testowej (nic dziwnego, że można go kupić również w formie ściąganych komputerowo bezstratnych plików FLAC). To brzmi chwilami (jak choćby finał symfonii) iście demonicznie. Cóż, Szostakowicz wiedział jak pisać na orkiestrę.