Opinie są moderowane przed publikacją. Nie weryfikujemy, czy ich autorzy kupili lub używali produktu.
Recenzje naszych klientów
Na swój dziesiąty album dla wytwórni
Glossa (...) pisze Marek Dusza w (...)
5 / 5
Andrzej Keler
16.10.2018
Na swój dziesiąty album dla wytwórni
Glossa (...) pisze Marek Dusza w AUDIO nr 10/2018 (..) włoski skrzypek Fabio
Biondi wybrał sonaty najwybitniejszego
wirtuoza tego instrumentu –
Niccolo Paganiniego. Do wykonania
tych wymagających kameralnych
utworów zaprosił długoletniego
kompana z zespołu Europa Galante
– Giangiacomo Pinardiego. Pinardi
gra tu na gitarze romantycznej z epoki
(ok. 1825 r.), która charakteryzuje
się ciepłym, subtelnym brzmieniem
i stanowi znakomite tło dla dynamicznych,
rozedrganych skrzypiec
Biondiego. Okładka albumu sugeruje
dwoistość natury kompozytora,
którego posądzano o pakt z diabłem
albo wręcz przeciwnie, o anielski dar
gry na niesłyszanym dotąd poziomie
wirtuozerii.
Te dzieła nie znajdowały
wielu wykonawców za życia
Paganiniego, a i dziś stanowią nie
lada wyzwanie. Fabio Biondi gra
je z taką lekkością i pasją, jakby
zostały napisane specjalnie dla
niego. Pięć dwuczęściowych sonat
pochodzi ze zbioru „Centone di
sonate” powstałych po 1828 r.,
a jedna ze zbioru Sześciu sonat op.
3 z 1805 r. Sonata koncertująca A-
-dur jest trzyczęściowa i prezentuje
pełne spektrum dramatyzmu tak
charakterystycznego dla włoskiego
mistrza. Zachwycające brzmienie
skrzypiec Gaglianiego z 1767 r.
dopełnia rozkoszy słuchania tej
znakomicie nagranej płyty.