Opinie są moderowane przed publikacją. Nie weryfikujemy, czy ich autorzy kupili lub używali produktu.
Recenzje naszych klientów
Ceniony pianista i kompozytor Aruán Ortiz, (...) pisze Andrzej Kalinowski, Jazz Forum 9 (...)
4 / 5
Andrzej Kalinowski
16.10.2025
Ceniony pianista i kompozytor Aruán Ortiz, (...) pisze Andrzej Kalinowski, Jazz Forum 9 2025 (..)urodzony w Santiago de Cuba, a od 15
lat mieszkający na Brooklynie, jest aktywną postacią nowojorskiej sceny
awangardowej. Szerszej publiczności znany jest jako członek kwartetu Jamesa
Brandona Lewisa. Właśnie ukazał się jego nowy album „Créole Renaissance”– trzeci
w katalogu Intakt Records, a drugi solowy.
W nowej muzyce Ortiza odnajdziemy liczne odniesienia do twórczości europejskich
kompozytorów muzyki współczesnej epoki modernizmu: Schönberga, Messiaena czy
Ligetiego. Nic więc dziwnego, że w jego grze słychać dodekafonię, atonalność i
wyrafinowaną kolorystykę. Są jednak także inne inspiracje – w większym stopniu
uzasadniające tytuł płyty – jak twórczość kubańskiego kompozytora Bebo Valdésa
oraz wybitnych jazzmanów: Duke’a Ellingtona, Dona Pullena i Cecila Taylora.
Spośród dziesięciu utworów osiem to kompozycje Ortiza. Pozostałe to: „And a
Sophisticated Lady” Duke’a Ellingtona, w prowokacyjnej aranżacji Ortiza oraz
zamykający album „Lo Que Yo Quiero As Chan Chan” autorstwa Francisco Repilado.
W czwartym utworze – „From the Distance of My Freedom” Ortiz wyjaśnia, że jego
główną inspiracją dla powstania albumu „Créole Renaissance” były sposoby, w jakie
poeci nurtu Négritude (ruchu literacko-politycznego zapoczątkowanego w latach 30.
XX wieku w Paryżu, w odpowiedzi na rozwój francuskiego kolonializmu i rasizmu)
wykorzystywali techniki surrealistyczne do kształtowania nowej narracji o życiu i
historii Afrykanów na Karaibach. Nowa muzyka Ortiza jest głęboko osobista, intelektualnie
przemyślana, nowatorska i prowokacyjna. W ten sposób artysta zaprasza nas do refleksji nad
współczesną muzyką improwizowaną i jej kulturowymi kontekstami. Intakt Records
od lat niezmiennie wspiera ambitne artystycznie projekty – tak jest i tym razem. A jednak…
czegoś mi w tej muzyce brakuje. Z pewnością jeszcze do niej wrócę.