4.5 / 5
Formanek: As Things Do
Produkt na zamówienie
Wysyłka ustalana indywidualnie.
Darmowa wysyłka dla zamówień powyżej 300 zł!
Darmowy kurier dla zamówień powyżej 500 zł!
sprawdź koszty wysyłkiZapytaj o dostępność produktu
Twoje zapytanie:
Odpowiemy na adres:
Opinie są moderowane przed publikacją. Nie weryfikujemy, czy ich autorzy kupili lub używali produktu.
Recenzje naszych klientów
Po blisko pięcioletniej przerwie Michael Formanek (...) pisze Andrzej Kalinowski (Jazz Forum nr (...)
5 / 5
Andrzej Keler
17.10.2023
Po blisko pięcioletniej przerwie Michael Formanek (...) pisze Andrzej Kalinowski (Jazz Forum nr 6/2023 )(..) powraca z nową muzyką swego Elusion Quartet, a także z tymi samymi co na pierwszej płycie muzykami. Każdy z nich jest dziś wielką indywidualnością w muzyce, posiadającą bogatą dyskografię, liczne współprace, własne zespoły i projekty muzyczne. Oczywiście Formanek ma tutaj największe doświadczenie, zaczynał jeszcze jako nastolatek w latach 70. koncertując z perkusistą Tonym Williamsem i saksofonistą Joe Hendersonem; począwszy od lat 80. grał ze Stanem Getzem, Gerrym Mulliganem, Fredem Herschem, Freddiem Hubbardem i Dave Liebman. Zawsze podążał za tym, co w danym czasie było w amerykańskim jazzie najciekawsze. W latach 90. grał z Davem Douglasem, Timem Bernem, Marty Ehrlichem, Stevem Swellem, Gerry Hemingwayem, Peterem Erskine czy Uri Cainem. W ostatnim czasie nagrywa płyty w dużych, kilkunastoosobowych składach - Ensemble Kolossus - a także w trio i kwartecie dla prestiżowych ECM i Intakt Records.
W Elusion Quartet wykonuje muzykę z jednymi z najciekawszych amerykańskich muzyków ostatniej dekady, jak sam mówi: „w kwartecie poszukuję bardziej bezpośredniego połączenia własnych emocji z emocjami zaproszonych muzyków i słuchaczami”.
Rzeczywiście, płyta wciąga od pierwszych dźwięków, a właściwie zespołowego unisona w temacie „Bury The Lede” - jakby kwartet stroił się do nagrania przygotowanego materiału a vista. Słuchając płyty odnoszę wrażenie, że tak właśnie było. Cały czas słychać na jak wysokim poziomie znajduje się w tym kwartecie wzajemne porozumienie, a co za tym idzie radość z grania. Uwielbiam oczywistość muzyki Formanka. Z jednej strony mamy tu do czynienia z dość tradycyjną i ukształtowaną jazzową formą, a z drugiej wyraźnie daje się odczuć jak bardzo pozostaje ona otwartą, a muzycy mogą zaproponować co tylko zechcą, pod jednym warunkiem, że pociągną za sobą cały zespół. Ani przez chwilę nie jest to muzyka free, ale pełna jest wolności i jakby doświadczeń wynikających z długotrwałej izolacji ostatnich dwu lat. Chciałbym gorąco zarekomendować tę płytę, zawiera w sobie tak wiele dobrego i różnorodnego jazzu. Wszystkie osiem kompozycji są autorstwa Formanka. Łącznie ponad 53 minuty muzyki nagranej w jeden dzień, 9 grudnia 2022 w Big Orange Sheep Studio na nowojorskim Brooklynie. Kończący płytę, niezwykle liryczny kawałek „Gone Home” z świetnymi solami Kris Davis i Tony Malaby, jest dla mnie już teraz wielkim klasykiem. Cóż, "As things do" to po prostu nowojorski modern jazz z najwyższej półki, bogaty w kreatywne improwizacje i świetne zestrojenie zespołu. Muzyka Michaela Formanka zasługuje u nas na większe uznanie. A jak to bywa w Intakt Records, jakość nagrania pozwala nam dotknąć muzyki, a już na pewno poczuć się bardzo blisko z Elusion Quartet.
Po blisko pięcioletniej przerwie (...) pisze Andrzej Kalinowski Jazzforum 05,6/2023 (..) (...)
4 / 5
Andrzej Keler
18.05.2023
Po blisko pięcioletniej przerwie (...) pisze Andrzej Kalinowski Jazzforum 05,6/2023 (..) Michael Formanek powraca z nową muzyką swego Elusion
Quartet, a także z tymi samymi co na pierwszej płycie muzykami. Każdy z nich jest dziś
wielką indywidualnością w muzyce, posiadającą bogatą dyskografię, liczne współprace,
własne zespoły i projekty muzyczne. Oczywiście Formanek ma tutaj największe
doświadczenie, zaczynał jeszcze jako nastolatek w latach 70. koncertując z perkusistą
Tonym Williamsem i saksofonistą Joe Hendersonem; począwszy od lat 80. grał ze Stanem
Getzem, Gerrym Mulliganem, Fredem Herschem, Freddiem Hubbardem i Dave Liebman.
Zawsze podążał za tym, co w danym czasie było w amerykańskim jazzie najciekawsze. W
latach 90. grał z Davem Douglasem, Timem Bernem, Marty Ehrlichem, Stevem Swellem,
Gerry Hemingwayem, Peterem Erskine czy Uri Cainem. W ostatnim czasie nagrywa płyty
w dużych, kilkunastoosobowych składach - Ensemble Kolossus - a także w trio i kwartecie
dla prestiżowych ECM i Intakt Records.
W Elusion Quartet wykonuje muzykę z jednymi z najciekawszych amerykańskich
muzyków ostatniej dekady, jak sam mówi: „w kwartecie poszukuję bardziej
bezpośredniego połączenia własnych emocji z emocjami zaproszonych muzyków i
słuchaczami”.
Rzeczywiście, płyta wciąga od pierwszych dźwięków, a właściwie zespołowego unisona w
temacie „Bury The Lede” - jakby kwartet stroił się do nagrania przygotowanego materiału a
vista. Słuchając płyty odnoszę wrażenie, że tak właśnie było. Cały czas słychać na jak
wysokim poziomie znajduje się w tym kwartecie wzajemne porozumienie, a co za tym idzie
radość z grania. Uwielbiam oczywistość muzyki Formanka. Z jednej strony mamy tu do
czynienia z dość tradycyjną i ukształtowaną jazzową formą, a z drugiej wyraźnie daje się
odczuć jak bardzo pozostaje ona otwartą, a muzycy mogą zaproponować co tylko zechcą,
pod jednym warunkiem, że pociągną za sobą cały zespół. Ani przez chwilę nie jest to
muzyka free, ale pełna jest wolności i jakby doświadczeń wynikających z długotrwałej
izolacji ostatnich dwu lat. Chciałbym gorąco zarekomendować tę płytę, zawiera w sobie
tak wiele dobrego i różnorodnego jazzu. Wszystkie osiem kompozycji są autorstwa
Formanka. Łącznie ponad 53 minuty muzyki nagranej w jeden dzień, 9 grudnia 2022 w Big
Orange Sheep Studio na nowojorskim Brooklynie. Kończący płytę, niezwykle liryczny
kawałek „Gone Home” z świetnymi solami Kris Davis i Tony Malaby, jest dla mnie już teraz
wielkim klasykiem. Cóż, "As things do" to po prostu nowojorski modern jazz z najwyższej
półki, bogaty w kreatywne improwizacje i świetne zestrojenie zespołu. Muzyka Michaela Formanka zasługuje u nas na większe uznanie. A jak to bywa w Intakt Records, jakość
nagrania pozwala nam dotknąć muzyki, a już na pewno poczuć się bardzo blisko z Elusion Quartet
