Przejdź do treści
Berne/Belisle-Chi: Mars

tytuł

Berne/Belisle-Chi: Mars

wykonawcy
Belisle-Chi, Gregg, Berne, Tim
nr katalogowy
INT 374
nośnik
CD x 1
wydawca
Intakt Records
data wydania
1.02.2022
EAN / kod kreskowy
7640120193744
72,00 zł
lub

Produkt na zamówienie

Wysyłka ustalana indywidualnie.

Darmowa wysyłka dla zamówień powyżej 300 zł!

Darmowy kurier dla zamówień powyżej 500 zł!

sprawdź koszty wysyłki

Opinie są moderowane przed publikacją. Nie weryfikujemy, czy ich autorzy kupili lub używali produktu.

Recenzje naszych klientów

Album MARS ukazał się na początku tego roku (...) pisze Andrzej Kalinowski Jazz (...)

Andrzej Keler

12.10.2022

Album MARS ukazał się na początku tego roku (...) pisze Andrzej Kalinowski Jazz Forum) (..) i moja recenzja jest nieco spóźniona. Płyta zawiera jednak tak ważne nagrania, że nie sposób pominąć jej w żadnym porządnym periodyku dedykowanym jazzowi.
Tima Berne jako saksofonistę, kompozytora, band leadera i wydawcę doskonale znamy już od wielu lat. Ze swoim bogatym dorobkiem artystycznym - na swoim koncie ma udział w ponad stu sesjach nagraniowych i współpracę z najważniejszymi, nie tylko nowojorskimi muzykami – jest dziś jedną z najważniejszych postaci światowego jazzu. Natomiast gitarzysta Gregg Belisle-Chi jest niemal debiutantem. Ale to właśnie z powodu jego gry na gitarze akustycznej album MARS jest tak ważny. Gregg Belisle-Chi, zdecydowanym krokiem dołączył do grona nowojorskich muzyków, których karierę i nagrania warto z uwagą śledzić. Jego muzykę charakteryzuje nienaganna technika i nieograniczona wyobraźnia, która z wielką swobodą przekłada się na brzmienia i dźwięki. New York Times nazwał go „subtelnym ogłuszaczem”, doskonale oddając naturę jego muzyki. I nie chodzi tu o kwestie dynamiki czy głośności, nie, chodzi o intensywność przekazu, pełną wirtuozerii i subtelności, czegoś bardzo pięknego i wyrafinowanego zarazem.Wszystkie kompozycje są autorstwa Tima Berne, stosownych aranżacji dokonał jednak Gregg Belisle. Saksofonista gra tutaj bardzo melodyjnie, oczywiście nie są to krótkie kilku dźwiękowe melodyjki lecz całe niezwykle impresyjne tyrady, na niezmiennie wysokim poziomie. Jednak to co robi azjatycko-amerykański gitarzysta przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Właściwie zachwyciłem się tą muzyką od pierwszych dźwięków. Muzyka ma intensywną narrację, Berne gra dużo, właściwie jest wszechobecny, a Belisle-Chi w niczym mu nie ustępuje, niejako opakowując harmonicznie melodie płynące z saksofonu. Pierwszy raz coś podobnego słyszałem. Dwanaście kompozycji są jak mini słuchowiska, w którym rolę narratora przyjął Berne, a Belisle odpowiada za wszystkie inne dźwięki, kreując aurę, nastrój i dramaturgię utworów. Zawsze wysoko ceniłem muzyczne duety, ten będzie od dziś jednym z moich ulubionych. MARS jest też doskonale zrealizowaną płytą, o krystalicznie czystym i głębokim dźwięku. Pomimo swojej intensywności, muzyka jest bardzo nastrojowa i charakteryzuje się koronkową wręcz subtelnością. Cóż, koniecznie powinniście posłuchać, to zaledwie 45 minut muzyki. Tymczasem dzisiaj – 30 września 2022 – obaj muzycy i dodatkowo wiolonczelista Hank Roberts grają właśnie na Jazz Juniors.
Andrzej Kalinowski