Gregg Belisle-Chi to nowojorski gitarzysta, (...) pisze Andrzej Kalinowski, Jazz Forum 9 2025 (..) który w zaledwie kilka lat zdobył uznanie wśród
muzyków, krytyków oraz miłośników muzyki improwizowanej. Dotychczas występował i
nagrywał m.in. z Billem Frisellem, Timem Berne’em, Nelsem Cline’em, Henrym
Threadgillem, Chrisem Potterem, Jimem Blackiem, Ralphem Alessim, Cuongiem Vu i
wieloma innymi kreatywnymi artystami. W tekście książeczki na nowej płycie „Slow Crawl:
Performing the Music of Tim Berne” gitarzysta wyznaje, że jest wielkim admiratorem
twórczości Berne’a:
„Słucham Tima Berne’a od osiemnastego roku życia, od pierwszego roku studiów. Jednym z
moich pierwszych odkryć był Science Friction – album, który do dziś pozostaje jednym z
moich ulubionych. Ta płyta była dla mnie prawdziwą trampoliną, wprowadzającą mnie w
świat jazzu i muzyki improwizowanej. W tamtym czasie często miałem wrażenie, że moje
muzyczne gusta istnieją w równoległym wszechświecie wobec gustów większości moich
rówieśników. Podczas gdy oni skłaniali się ku standardowym trendom panującym w szkołach
muzycznych, mnie pociągało coś innego – coś, co wydawało mi się bardziej osobiste i bliskie.
W przypadku płyt Tima nie chodziło tylko o słuchanie muzyki – miałem wrażenie, że to
muzyka słuchała mnie. Przeprowadziłem się do Nowego Jorku z nadzieją, że stanę się częścią
tego samego ekosystemu muzycznego co Tim. Nie wiedziałem wtedy, że po latach będę z nim
tak blisko współpracował. (…) Moja nowa płyta to coś więcej niż tylko zbiór kompozycji – to
podróż trwająca lata, która sprawia wrażenie, jakby zatoczyła koło.” Ta szczera wypowiedź
właściwie wyczerpuje moje dywagacje. Dodam tylko, że Belisle-Chi gra na gitarze
akustycznej, interpretując poszczególne kompozycje w sposób harmoniczny, a własne
improwizacje prowadzi bardzo swobodnie, pozostając jednak cały czas w charakterystycznym
nastroju i melodyce utworów Tima Berne’a. W grze Gregga jest też coś wyjątkowego –
piękny, wręcz medytacyjny sposób prowadzenia muzycznej narracji i doskonała realizacja
tego nagrania.